Pierwszy dzień naszej 3-dniowej wycieczki do Karpacza pokazał, że uczniowska energia potrafi nie mieć końca!
Po podróży przyszedł czas na zasłużony relaks: jacuzzi, sauna, bilard i gra w piłkę. Chwila odpoczynku szybko zamieniła się w świetną zabawę i integrację, a dobry humor towarzyszył wszystkim od samego początku dnia.
Po regeneracji ruszyliśmy na punkt widokowy Krucze Skały, gdzie piękne widoki wynagrodziły każdy kolejny krok, a chwile spędzone na szczycie na pewno na długo zostaną w naszej pamięci.
Wieczorem rozpoczęliśmy niezwykłe nocne zwiedzanie Karpacza z lampami naftowymi. Nasz przewodnik w bardzo ciekawy i przystępny sposób opowiadał dzieciom oraz młodzieży historie i ciekawostki związane z Karpaczem, dzięki czemu nawet wieczorny spacer zamienił się w prawdziwą przygodę. Podczas wędrówki zobaczyliśmy m.in. zaporę antyrumoszową, malowniczy wodospad, wspaniały widok z jednego z karpaczańskich szczytów oraz stary tor saneczkowy, który dodał temu miejscu jeszcze więcej klimatu i tajemniczości.
Efekt końcowy? Około 20 000 kroków, mnóstwo wspomnień, dużo śmiechu i jeden zgodny wniosek: pierwszy dzień wycieczki minął zdecydowanie za szybko!
Drugi dzień naszej wycieczki upłynął pod znakiem pięknych widoków, historii i… naprawdę solidnej liczby kroków!
Tuż po śniadaniu ruszyliśmy do Pragi, gdzie razem z naszą przewodniczką — panią Izą — odkrywaliśmy najważniejsze i najpiękniejsze zakątki tego niezwykłego miasta. Spacerowaliśmy po klimatycznych uliczkach Starego Miasta, podziwialiśmy słynny Most Karola, a Hradczany zrobiły na wszystkich ogromne wrażenie. Nie zabrakło także czasu na zdjęcia, pamiątki oraz przerwę obiadową przed kolejną porcją zwiedzania.
Pani Iza w bardzo ciekawy i przystępny sposób opowiadała o historii Pragi oraz różnych miejskich ciekawostkach, dzięki czemu nawet najdłuższe spacery mijały bardzo szybko. Chociaż pod koniec dnia nogi przypominały już, ile kilometrów mamy za sobą, humory nadal dopisywały.
Po powrocie do Karpacza czekała na nas idealna nagroda za cały dzień zwiedzania — ognisko. Były rozmowy, śmiech, pieczenie kiełbasek i chwila odpoczynku po intensywnym dniu. A kiedy wydawało się, że wszyscy będą marzyć już tylko o łóżku… energii do rozmów nadal nikomu nie brakowało!
To był kolejny dzień pełen wrażeń, świetnej atmosfery i wspomnień, które na pewno zostaną z nami na długo!
Trzeci, a zarazem ostatni dzień naszej wycieczki upłynął w niezwykłej scenerii Skalnego Miasta Adršpach — miejscu, które wygląda momentami jak plan filmu fantasy!
Od samego rana czekały na nas niesamowite formacje skalne, wąskie przejścia, skalne labirynty i widoki, które co chwilę wywoływały okrzyki: „Ale tu pięknie!”. Spacer po rezerwacie dostarczył mnóstwa wrażeń, choć momentami trzeba było trochę powalczyć z kolejnymi schodami i zmęczeniem nóg, które po trzech dniach wycieczki miały już pełne prawo do małego protestu.
Jedną z największych atrakcji okazał się spływ po skalnym jeziorku. Sam rejs był wyjątkowy, ale prawdziwą gwiazdą został flisak, który z ogromnym poczuciem humoru opowiadał różne historie i żartował niemal bez przerwy. Śmiechu było tyle, że momentami trudno było skupić się na podziwianiu widoków!
Nie zabrakło oczywiście wspólnych zdjęć, pamiątek i ostatnich chwil spędzonych razem w tak pięknym miejscu. Choć nogi po kilku dniach intensywnego zwiedzania dawały o sobie znać, humory nadal dopisywały wszystkim aż do samego końca wycieczki.
Wracamy z ogromną ilością wspomnień, zdjęć, śmiechu i historiami, które jeszcze długo będą wracały w szkolnych rozmowach. To były trzy dni pełne przygód, integracji i świetnej atmosfery!




